Stu na stulecie

85

Jak Polska długa i szeroka trwa moda na robienie czegoś sto razy na stulecie naszej przywróconej niepodległości. Niedawno oglądałem relację o stu stołóach pingpongowych na stadionie w Warszawie. Było też akcje szachistów. Nasze środowisko ciągle milczy. A przecież tylko my gramy w warcaby stu-polowe! Nikt nas nie przebije! Rzucam zatem hasło “stu mistrzów Polski na stulecie niepodległości”. Realizacja hasła będzie niezwykle prosta. Organizatorzy mistrzostw zrzeszenia LZS już nazwali je otwartymi MP.

A teraz nieco poważniej. Kto nas ma szanować jeżeli sami siebie nie szanujemy? Bardzo dużo energii kosztowało mnie w czasach prezesowania zwalczanie różnych “Ogólnopolskich Mistrzostw Gminy” i innych podobnych kwiatków. Dopóki mieliśmy status “polskiego związku sportowego” chroniło nas prawo. W tej chwili każdy może zorganizować turniej i nazwać go Mistrzostwa Polski.

Ale szanujmy się sami! Działajmy jednak tak, jakbyśmy byli pełnoprawną dyscypliną sportu, mimo że ta władza (pospołu z poprzednią) za takich nas nie uważa. Mistrzostwa Polski są JEDNE JEDYNE. Tylko PZWarc i nikt więcej może nazywać w ten sposób swoje turnieje. Nieistotne są różne przyrostki, przedrostki i inne językowe figury. Róbmy “Mistrzostwa LZS”, “Mistrzostwa hutników”, bartników … ale nie MISTRZOSTWA POLSKI. Zostawmy to związkowi.