Święto klubów czyli DMP 2018

113
Dryżynowy Mistrz Polski (fotka ze stron PZWarc)

Po raz 42 walczono o tytuł drużynowego mistrza Polski. Tym razem w Osiecznej, niewielkiej gminie w pobliżu Leszna. Z kompletem punktów złoto (po raz pierwszy) dla klubu z Marek. Srebro dla debiutującej w rozgrywkach drużyny z Lipna a brąz dla lidera wszelkich tabel DMP – Lokatora Gniezno.

W zasadzie na tym można zakończyć. Dodać jeszcze można, że za podium kolejne trzy drużyny. Ale czy warto? To też miejscowi! Do Osiecznej przyjechały jedynie Marki i Gniezno. A gdzie cała reszta?! Gdzie Wrocław, gdzie Admirał, gdzie Bielawa, gdzie Janikowo, gdzie szczycący się dużą ilością klubów podkarpacki OZW, gdzie … można tak bardzo długo. Niestety, ale socjalizm w jego najgorszej postaci wyprał ze świadomości działaczy sens pojęcia KLUB niemal do cna. Aktualnie dla zdecydowanej większości sensem powołania do życia klubu jest “wyrwanie kasy”. Co sprytniejsi (jak Podkarpacie) zakładają klubów więcej bo … mają więcej wędek. I niech tak będzie. Pieniądze są też potrzebne. Ja jednak nie zmieniłem swoich przekonań. Klub to jest na początku grupa przyjaciół, która ma te same zainteresowania. Ta grupa przyjaciół odczuwa ogromną potrzebę rywalizacji z innymi grupami przyjaciół.
Oczywiście ci przyjaciele czasem stają się w jakiejś mierze grupami niemal zawodowych graczy, czasem zapraszają do swojego klubu gwiazdy by ogrzać się w ich cieple, skuteczniej rywalizować z innymi i czegoś tam się nauczyć. Tak w zdecydowanej większości działają kluby w Holandii. Mecz w lidze jest świętem i wydarzeniem towarzyskim. Niemal zawsze kończy się wspólnym obiadem, w czasie którego analizowane są bez końca stracone i wykorzystane szanse. Członkowie klubów płacą też składki! Za wyjątkiem zapraszanych gwiazd to oni utrzymują działalność klubów.

Jeżeli jestem w KLUBIE a nie w organizacji “klubopodobnej“, to nawet “kulawy” i chory, ale na LIGĘ JADĘ! Nie chcę cofać się zbyt daleko, moje osobiste doświadczenia z DMP sięgają bowiem roku 1979. Skupię się na ostatnich dziesięciu edycjach tej imprezy czyli latach 2009-2018.

W tym czasie w Drużynowych MP uczestniczyło 19 klubów. Jedynie LOKATOR grał zawsze. 8 razy grała Mazovia. Z pozostałych na liście nikt nie zaliczył nawet 50% frekwencji! Przykre. Dom buduje się od podstaw a podstawą jest KLUB.
To troszkę tak jak z czekoladą. Jest prawdziwa, ale jak jej brakowało (w czasach pewnego generała w ciemnych okularach) to sprzedawano czekoladę z dopiskiem “wyrób czekoladopodobny”. Tak ja patrzę na nasze kluby w ich zdecydowanej większości. Szkolona młodzież, jako swój pierwszy cel powinna widzieć awans do pierwszej drużyny swojego KLUBU.
Dla miłośników tabelek – zestawienie minionej dekady.

P.S.
W minionej dekadzie ‘mój’ Admirał tylko RAZ zagrał w DMP. O Warcpolu już niemal wszyscy zapomnieli … po prostu obciach. Od przyszłego sezonu w DMP wystąpi nowa drużyna ze Szczecina.